w górę czy w dół?
-
Slash
Re: w górę czy w dół?
Janusz, przypomnij sobie Kaczuszkę Leszka. Wtedy wszystkie podziały pomiędzy zwolennikami siadania na dupie i na twarzy będą bez znaczenia.
-
Jaho63
Re: w górę czy w dół?
Hłe, hłe, hłe.
Ja myślałem, że z Pawłem trochę gimnastykujemy umysł, bez podziałów...
Ale tak to ni huj, zero myślenia abstrakcyjnego. Nie wiem o co chodzi. Pierdziele uginanie się pojazdów. Idę rozpakuje swój warsztacik.
Ja myślałem, że z Pawłem trochę gimnastykujemy umysł, bez podziałów...
Ale tak to ni huj, zero myślenia abstrakcyjnego. Nie wiem o co chodzi. Pierdziele uginanie się pojazdów. Idę rozpakuje swój warsztacik.
Re: w górę czy w dół?
Wracaj Spiton, nie skończylismy.spiton pisze:Amen. Dlatego jest to siła B ', bo dotyczy przypadku B ,-))tankmania pisze:Tyle, że jeżeli kierunek obrotu koła jest A to B' jest siła = 0.spiton pisze:Schemacik jest tak narysowany, że nie wymaga opisu.
Nie ma dużej różnicy czy czołg wisi na suwnicy, czy stoi na podłożu. Niemniej czołg wiszący na suwnicy nie klapnie na tyłku, a efekt ugięcia koła jezdnego będzie mniejszy.
Jaki to ma wpływ na to, jak się zachowa pojazd gąsienicowy zaczepiony z przednim/tylnym napedem?
-
spiton
Re: w górę czy w dół?
Z tylnym napędem usiądzie na dupie, a z przednim nieznacznie mniej(ale też na dupie). Różnica wynika, z pochłonięcia części energii napinanej gąsienicy przez sprężynę koła napinającego(tylnego) . Ale siła poprzez gąsienice jest w efekcie przekazana w ten sam sposób.Gdyby koło napinające było zamocowane na sztywno, różnicy by praktycznie nie było.
Re: w górę czy w dół?
Z tą dupą to teoretycznie raczej myslę, bo pozostało jeszcze kilka par kół nośnych które na to nie pozwolą. Jeżeli jeszcze dopiszesz, że w obu przypadkach powinien po tym teoretycznym "przysiadnięciu" podnosić przód to się zgadzamy całkowicie.spiton pisze:Z tylnym napędem usiądzie na dupie, a z przednim nieznacznie mniej(ale też na dupie). Różnica wynika, z pochłonięcia części energii napinanej gąsienicy przez sprężynę koła napinającego(tylnego) . Ale siła poprzez gąsienice jest w efekcie przekazana w ten sam sposób.Gdyby koło napinające było zamocowane na sztywno, różnicy by praktycznie nie było.
-
Jaho63
Re: w górę czy w dół?
Nie komentuję już, bo widzę, że Sebek po prostu unika odpowiedzi.
Ale Ty Pawle powiedz, dlaczegóż miał by się unieść przód przy napędzie tylnym? Jaka siła by go uniosła? Skoro gąsienica leżąca na kołach jezdnych (górna) byłaby luźna?
Ale Ty Pawle powiedz, dlaczegóż miał by się unieść przód przy napędzie tylnym? Jaka siła by go uniosła? Skoro gąsienica leżąca na kołach jezdnych (górna) byłaby luźna?
-
spiton
Re: w górę czy w dół?
Zdecydowanie tak. Uniesienie przodu jest konsekwencją obniżenia zadu. A jeśli pojazd by ruszył to dodatkowo powstaje momentu bezwładności, którego osią byłby środek ciężkości, a siłą tarcie gąsienicy. I moment ten podnosi przód, a opuszcza tył.tankmania pisze:Z tą dupą to teoretycznie raczej myślę, bo pozostało jeszcze kilka par kół nośnych które na to nie pozwolą. Jeżeli jeszcze dopiszesz, że w obu przypadkach powinien po tym teoretycznym "przysiadnięciu" podnosić przód to się zgadzamy całkowicie.spiton pisze:Z tylnym napędem usiądzie na dupie, a z przednim nieznacznie mniej(ale też na dupie). Różnica wynika, z pochłonięcia części energii napinanej gąsienicy przez sprężynę koła napinającego(tylnego) . Ale siła poprzez gąsienice jest w efekcie przekazana w ten sam sposób.Gdyby koło napinające było zamocowane na sztywno, różnicy by praktycznie nie było.
Janusz, twoja teoria wspinania się koła napędowego po gąsienicy jest trochę nie teges.

Gąsienica przylega do koła napędowego w połowie jego obwodu, a Ty wyróżniasz jeden kierunek. Czemu akurat ten ??
Re: w górę czy w dół?
Tył jest unieruchomiony, gąsienice pracują, pojazd przy obydwu napędach chce jechać do przodu. Gdzieś ta energia musi uciec.Jaho63 pisze: Ale Ty Pawle powiedz, dlaczegóż miał by się unieść przód przy napędzie tylnym? Jaka siła by go uniosła? Skoro gąsienica leżąca na kołach jezdnych (górna) byłaby luźna?
Re: w górę czy w dół?
Po pierwsze, nie wiem czemu ciągle rozpatrujecie problem kół napędowych - przód - tył. To nie koła napędowe poruszają pojazd (są elementem pośrednim) tylko gąsienice. Rzeczywiście, w pierwszej chwili można się pogubić. Dam prosty przykład: Jeżeli przymocuje się linę jak to pokazał Kamil, złapie się ją rękoma wyciągniętymi w stronę ściany i zacznie cofać do tyłu poruszając jedynie nogami (symulacja napędu z przodu), to rączki same zaczną się unosić do góry, aż do maksymalnego wysięgu, po czym, rączki zaczną podnosić nas, do momentu, kiedy nóżki zaczną tracić przyczepność i się ślizgać. To samo będzie się dziać, jak stanie się tyłem do ściany i również na wyprostowanych rękach przed sobą, będziemy się poruszać do przodu (tylny napęd).
Re: w górę czy w dół?
Heloł. Nie my tylko Janusz (nie, żebym skarżył).Robert P pisze:Po pierwsze, nie wiem czemu ciągle rozpatrujecie problem kół napędowych - przód - tył. To nie koła napędowe poruszają pojazd (są elementem pośrednim) tylko gąsienice.
Ja od początku twierdzę, że nie ma to znaczenia przy gąsienicach.