Re: w górę czy w dół?
: wt 14 sie 2012, 18:19
Janusz, przypomnij sobie Kaczuszkę Leszka. Wtedy wszystkie podziały pomiędzy zwolennikami siadania na dupie i na twarzy będą bez znaczenia.
Wracaj Spiton, nie skończylismy.spiton pisze:Amen. Dlatego jest to siła B ', bo dotyczy przypadku B ,-))tankmania pisze:Tyle, że jeżeli kierunek obrotu koła jest A to B' jest siła = 0.spiton pisze:Schemacik jest tak narysowany, że nie wymaga opisu.
Nie ma dużej różnicy czy czołg wisi na suwnicy, czy stoi na podłożu. Niemniej czołg wiszący na suwnicy nie klapnie na tyłku, a efekt ugięcia koła jezdnego będzie mniejszy.
Z tą dupą to teoretycznie raczej myslę, bo pozostało jeszcze kilka par kół nośnych które na to nie pozwolą. Jeżeli jeszcze dopiszesz, że w obu przypadkach powinien po tym teoretycznym "przysiadnięciu" podnosić przód to się zgadzamy całkowicie.spiton pisze:Z tylnym napędem usiądzie na dupie, a z przednim nieznacznie mniej(ale też na dupie). Różnica wynika, z pochłonięcia części energii napinanej gąsienicy przez sprężynę koła napinającego(tylnego) . Ale siła poprzez gąsienice jest w efekcie przekazana w ten sam sposób.Gdyby koło napinające było zamocowane na sztywno, różnicy by praktycznie nie było.
Zdecydowanie tak. Uniesienie przodu jest konsekwencją obniżenia zadu. A jeśli pojazd by ruszył to dodatkowo powstaje momentu bezwładności, którego osią byłby środek ciężkości, a siłą tarcie gąsienicy. I moment ten podnosi przód, a opuszcza tył.tankmania pisze:Z tą dupą to teoretycznie raczej myślę, bo pozostało jeszcze kilka par kół nośnych które na to nie pozwolą. Jeżeli jeszcze dopiszesz, że w obu przypadkach powinien po tym teoretycznym "przysiadnięciu" podnosić przód to się zgadzamy całkowicie.spiton pisze:Z tylnym napędem usiądzie na dupie, a z przednim nieznacznie mniej(ale też na dupie). Różnica wynika, z pochłonięcia części energii napinanej gąsienicy przez sprężynę koła napinającego(tylnego) . Ale siła poprzez gąsienice jest w efekcie przekazana w ten sam sposób.Gdyby koło napinające było zamocowane na sztywno, różnicy by praktycznie nie było.

Tył jest unieruchomiony, gąsienice pracują, pojazd przy obydwu napędach chce jechać do przodu. Gdzieś ta energia musi uciec.Jaho63 pisze: Ale Ty Pawle powiedz, dlaczegóż miał by się unieść przód przy napędzie tylnym? Jaka siła by go uniosła? Skoro gąsienica leżąca na kołach jezdnych (górna) byłaby luźna?
Heloł. Nie my tylko Janusz (nie, żebym skarżył).Robert P pisze:Po pierwsze, nie wiem czemu ciągle rozpatrujecie problem kół napędowych - przód - tył. To nie koła napędowe poruszają pojazd (są elementem pośrednim) tylko gąsienice.