Re: Kolejna rocznica.
: śr 01 sie 2012, 23:56
Miałem na myśli coś co ma cywilizację...KFS-miniatures pisze: na przykład tak jak ruscy...
Miałem na myśli coś co ma cywilizację...KFS-miniatures pisze: na przykład tak jak ruscy...
Ale to się wiąże z rozpoczęciem pokoju (podpisania rozejmu), jak 9 maja. Miałem na mysli zwycięstwo jako takie w sensie stricte.KFS-miniatures pisze:pewnie pojawią sie dyskusje na temat istnienia cywilizacji w usa, ale czwartego lipca o oni raczej nie klęskę swietują
Pewnie, że tamte garby były większe. Tym bardziej powinno się zastanowić 10x w takich sytuacjach co zrobić.Tak, tyle, że Ty masz ten komfort, że możesz sobie spokojnie czekać żeby ten ruch wykonać. jedynym obciążeniem psychicznym jest właśnie "ten ruch". Każdy ma swoje garba, ale myślę, że tamte garby były nieporównywalnie większe.
A dlaczego nie? Myślisz, że ci sami ludzie nie dyskutowali i nie oceniali dajmy na to powstańców listopadowych czy styczniowych ze swojej perspektywy? I co nie mieli do tego moralnego prawa? Znając już po czasie wszystkie fakty.Nie wiem czy o nich dobrze czy źle świadczy i czy z pewnością to wiedziało.
Wiem tylko, że ja osobiście nie mam moralnej akceptacji żeby ferować na tych ludziach wyroki. Ryzykowali wiele, a nie musieli tego robić jak wielu innych.
No tak się składa, że akurat prawdziwego życia trochę liznąłem i z niejednego pieca chleb jadłem.Też trochę trudno się dziwić, że ludzie się nie umartwiają na siłę. Mamy w sumie wszystko, jesteśmy konformistami. Siadamy w fotelu, czytamy neta, gazetę, książkę i wszystko wiemy. Wiemy jak dzieci głodują w Afryce, wiemy jak ma żołnierz przejebane na wojnie i wiemy, że głupole rozbuchały powstanie.
To był ich problem moralny, lub brak problemu. Ja dbam tylko o swoje sumienie.Arkady72 pisze:A dlaczego nie? Myślisz, że ci sami ludzie nie dyskutowali i nie oceniali dajmy na to powstańców listopadowych czy styczniowych ze swojej perspektywy?
Nic takiego nie napisałem. To nie jest kwestia umartwiania się tylko dopuszczenia mozliwości innych okoliczności.Arkady72 pisze: Ale jakby nawet - ludzie maja przepraszać za to w jakim świecie żyją ?
Arkady72 pisze: Dla mnie obchody PW to przede wszystkim hołd poległym i ich niezwykłemu bohaterstwu i tak właśnie powinna być obchodzona ta niewątpliwa klęska.
Marek Naja pisze:I to jest najbardziej smutne, że polska młodzież o bytnosci ich przodków na Kremlu dowie się tylko przy okazji wzmianek w mediach co to za okoliczność Rosjanie wzięli byli sobie za swoje główne święto narodowe. Ale co tu czcić? Przeca najświetniejsze zwycięstwa oręża polskiego odbyły się przy minimalnych stratach sił polskich. Co tu więc czcić? Ooo, dać zabić 200 tys. ludzi, z tego 90% cywili bez broni, no to zasługuje na wieczną cześć i pamięć. Swoją drogą, to mam wrażenie, że trwa nadal festiwal zakłamywania prawdziwych relacji warszawiaków - cywili i powstańców, bo trochę kiedyś czytałem, że w miarę trwania powstania za wesoło nie było. Sporo było pretensji do powstańców za los jaki spotykał cywili, przeganianie z podwórek i kamienic, bo narażają niewinnych ludzi i takie tam. No ale dziś obowiązuje kult braterskiej więzi Polaków. A ja w takie kulty jakoś od dziecka już nie wierzę, to znaczy od czasu jak to dziadunio po paru głębszych opowiedział swoją wojenną historię. Jak to mu się zdarzyło we wrześniu 1939 maszerować przez Bydgoszcz i jak dostali rozkaz od dowódcy wyszukać V kolumnę i zrobić z nią porządek. A jak odróżnić kto Polak, a kto V kolumna? Ano jak w chałupie wisi Matka Boska widno, to dobry katolik, a więc i Polak. Jak Matki Boskiej brak znaczy wredny protestant czyli dywersant, a w takim wypadku pod płot i kulka w łeb. Jakoś od tamtej pory nie lubię kultów wszelakich. Nie żebym miał coś przeciw kulce w łeb dywersanta...
no moze nie takie, ze wysyłanie kompaniami dzieci uzbrojone w butelki z benzyną zeby walczyły z czołgami to najwyższej czczi godna postawatankmania pisze:a jakieś wartości trzeba dzieciom przekazać.
Ja wiem, że to wygodne do stosowania argumentów, ale życie to nie tylko skrajności.KFS-miniatures pisze:no moze nie takie, ze wysyłanie kompaniami dzieci uzbrojone w butelki z benzyną zeby walczyły z czołgami to najwyższej czczi godna postawa.tankmania pisze:a jakieś wartości trzeba dzieciom przekazać.