Dobry. Część 2.
Dzisiaj będzie o gąskach, skrzynkach i mojej gupocie
Edit: Część opisów kopiowałem ze swojego warsztatu prowadzonego na fejsie bardziej regularnie i może się zdarzyć, że opis brzmi jakbym robił coś wczoraj. Starałem się poprawiać, ale mogło coś zostać.
Między chłodnicami oleju Znajdowała się taka osłonka/obudowa z otworem, w który wchodził wał.
Okazało się, że do zbiornika oleju trzeba dorobić wlew sięgający aż do klapy. Miałem do niego tylko jedno zdjęcie, ale wystarczyło.
I wklejony. Na początku myślałem, że powinien być ustawiony pionowo i przestraszyłem się, że nie trafia w otwór w klapie. Ale przyjrzałem się zdjęciom raz jeszcze i wyszło, że jednak jest pod kątem.
Pierwotnie korek od wlewu był na stałe w klapie, więc go wyciąłem, wkleiłem do reszty wlewu, a w klapie wywierciłem otwór.
Kolejnym elementem była ta bliżej nieokreślona rura.
Zrobiłem ją w dość dziwny sposób. Profilek nie chciał się wygiąć, więc znalazłem jakiś miedziany drut, ale o zbyt małej średnicy. Żeby zwiększyć średnicę obwiązałem drucik innym, cynowym drucikiem. Ale wtedy powstała sprężyna, a rura jest gładka. Wyszlifowałem więc sprężynę. Ten grubszy kawałek to przecięty patyczek do uszu, który akurat miał dobrą średnicę.
Na chwilę przechodzimy do kosza wieży. Na czubek silniczka od obrotu wieży poszedł jeden z odlanych elementów i okablowanie.
Odlałem też siedzenie dowódcy. Ustawiłem je w pozycji schowanej, żeby było więcej widać przez właz.
Fotele kierowcy i strzelca miały z tyłu jeszcze takie dwie poduszki.
Kolejna rura. Tym razem biegnąca za zapasowym generatorem.
I jeszcze okablowanie.
Odlewane lampki i kable. Tą szmatkę przy włazie dowódcy podpatrzyłem w zestawie RFM'u. Podejrzewam, że była to poduszka chroniąca głowę celowniczego przed uderzeniem w sufit podczas patrzenia się przez peryskop.
W miejscu gdzie jest szpachla był uskok, który trzeba było usunąć. Dodałem też lampki i przewody.
Zrobiłem dwa gniazda dla peryskopów kierowcy i strzelca. Na zdjęciu widać jak takie gniazdo wyglądało. Do gniazda wkładało się faktyczny peryskop i na górze podnosiła się klapka. Zapewne peryskop można było opuścić, bez jego całkowitego wyjmowania, ale jeszcze nie potwierdziłem tej informacji. W każdym bądź razie pomyślałem, że z wyjętymi peryskopami będzie to wyglądać ciekawie (o ile ktoś schyli się na tyle mocno, żeby dostrzec te elementy

).
Po tym jak je zrobiłem okazało się, że są w zestawie blaszek, który mam. Ale jak już się narobiłem, to niech zostana.
Dzięki uprzejmości firmy PANZERART otrzymałem od nich nową, żywiczną kopułę dowódcy. Z żywicą dużo kontaktu nie miałem, więc nie mam jak porównać tej firmy do innych, ale według mnie detal jest ładny, a obróbka materiału łatwa. Mi się podoba

Trochę zmodyfikowałem nową kopułkę, aby otwierała się i zamykała tak jak poprzednia. W odróżnieniu od zestawowej, ta kopuła ma zdetalowane wnętrze.
Oczywiście nie omieszkałem przerobić kopułki na otwieraną
Na skrzynce z akumulatorami pojawiły się zapasowe reflektory.
Chyba najważniejszy element z całego wnętrza - skrzynia biegów. Mój tata lubi mi często pomagać w moich projektach. Zazwyczaj wyszukuje mi jakieś zdjęcia, lub informacje, ale tym razem zaprojektował i wydrukował mi ten oto element. Pierwotnie skrzynia była przeznaczona do Tamiyowskiej M10'tki. Wnętrze do tego modelu powstaje też po części dlatego, że chciałem zrobić "próbnie" przedział kierowcy przed głównym projektem, którym miała być właśnie M10. Tak więc od tego elementu wszystko się zaczęło

W późniejszej części warsztatu będzie występować lepszy wydruk. Ten był trochę taki próbny.
Dorobiłem też skrzynkę na peryskopy.
Z tyłu pojazdu wkleiłem filtry powietrza.
Cały urok polskich Shermanów II polega na dodatkowym opancerzeniu. Na kadłub poszły dwa rodzaje gąsek od Bronco. T54E1 i dla urozmaicenia trochę ogniwek T62. Miałem jeszcze gdzieś resztki T54E2, ale nie znalazłem, więc nie ma. Przypomniałem sobie jak monotonne jest składanie tych gąsienic
Przy okazji przytoczę kilka fragmentów tekstu o walkach 1 Pułku Pancernego pod Aschendorf 20 kwietnia 1945. Fragmenty pokazują, że dodatkowe gąsienice dawały jednak coś więcej niż tylko pewność siebie załogi.
Pierwszy fragment mówi o tym, że pierwszy pocisk spowodował tylko odpadnięcie dopancerzenia.
Drugi fragment. I tutaj pancerz nie został przebity pierwszym strzałem patrząc po tym, że załodze, w tym kierowcy nic się nie stało.
Tutaj nie ma pewności czy pierwsze pociski coś zrobiły, czy nie. Jest jednak opisany jeden z powodów dla którego Montgomery zakazał dopancerzania czołgów gąsienicami - w przypadku trafienia obrywała pobliska piechota.
Znów ta sama fota co wcześniej. Przeniosłem kątowniki znajdujące się z tyłu wieży trochę niżej.
Skrzynkę na tył wieży wziąłem z innego zestawu Asuki i przerobiłem tak, żeby pasowała do tej na zdjęciu.
Do kątowników przykleiłem jeszcze po jednej skrzynce amunicyjnej od PANZERART'u. Tym razem musiałem zapłacić
Na Shermanach z armatą 76mm bardzo często montowana była z tyłu taka półka jak na zdjęciu poniżej. Natomiast na Shermanach w służbie kanadyjskiej i polskiej montowane były podłużne skrzynie. Cały czas zdawało mi się, że w konfiguracji ze skrzynią półki nie występowały, no bo niby po co, skoro nie można na nich nic położyć? Dodatkowo we wcześniejszych wersjach Shermanów skrzynie były po prostu przyspawane do kadłuba. Nie widziałem też zdjęcia polskiego Shermana, na którym owa półka by występowała. I tak sobie żyłem w błędzie aż do momentu kiedy to próbowałem przykleić skrzynki.
Po wklejeniu skrzynki amunicyjnej i dużej skrzyni, o której jest mowa okazało się, że jest nieco schowana za skrzynką amunicyjną, a patrząc na zdjęcie czołgu, który robię, powinna ona wystawać zza tej skrzynki. Już wtedy powiedziałem sobie "Oho. Już widzę co się święci"
Półkę wkleiłem w pozycji zamkniętej...
...i wkleiłem skrzynię.
Oto jak to się ma do oryginału. Wszystko się zgadza.
A teraz ktoś komu chciało się przeczytać co tu napisałem spyta się "Ale zaraz, przecież pod skrzynkę może być włożone cokolwiek, jakaś podpórka, kątownik, czy coś innego." Też tak pomyślałem, więc wziąłem na tapetę inne zdjęcie, które oglądałem dużo razy, ale dopiero teraz zauważyłem ten szczegół. Dlaczego na tym zdjęciu wszystkie te skrzynki są zamontowane tak wysoko? Można je na spokojnie przyspawać niżej. Nawet na moim czołgu skrzynia jest niżej niż tutaj...
No i wtedy mnie olśniło. Zaznaczone na czerwono elementy brałem za drewniane trzonki jakiegoś narzędzia. Okazało się, że jest to nic innego niż odbijające słońce krawędzie otwartych półek, na których stoją skrzynie!
Zaraz wziąłem model, odkleiłem skrzynkę i wkleiłem półkę jeszcze raz. Tym razem w pozycji otwartej i położyłem na niej skrzynię.
Jak widać wszyściuteńko pasuje. Szerokość, wysokość, no wszystko.
A teraz krótka historyjka dlaczego mi odbiło i tak ekscytuję się nic nie znaczącą półką. Otóż na początku budowy modelu miałem problem z ustaleniem wyglądu tylnej ścianki przedziału bojowego więc zgłosiłem się do Panzer Farm i pomoc otrzymałem. Spytali się, czy nie mam może namiaru na kogoś kto ma może do sprzedania skrzynki do wnętrza Shermana. Podlinkowałem im gości, którzy odnawiają Shermana (na tym Shermanie po części się wzoruję i gdzieś na początku relacji jest link do ich strony) i od razu zaznaczyłem, że mają do sprzedania taką skrzynkę jaka była montowana na kadłubach polskich Shermanów (Jak wiemy w Panzer Farm przemalowali Shermana na polskiego). Zwróciłem im też uwagę, że na ich pojazd ma zamontowana z tyłu półkę, która według mnie z przeszłości nie miała prawa bytu na polskich czołgach. Odpowiedzieli, że nie mają zdjęcia "Latającej Krowy" od tyłu potwierdzająca, że była na niej skrzynka i, że zostawią półkę w spokoju. Oczywiście byłem wielce zdziwiony jak moje niesamowite argumenty (kilka zdjęć) ich nie przekonały i nie ukrywam, że trochę się oburzyłem, no bo to przecież ja robię model i to ja jestem wielkim panem ekspertem. Ekspertem od siedmiu boleści jak się okazało... Tak więc gdy odkryłem to co odkryłem, moja pierwszą reakcja było cos w stylu "Bez jaj..." A gdy wszystko się potwierdziło, nastąpił niepohamowany śmiech z samego siebie

Oczywiście napisałem do panów z Panzer Farm i wszystko sprostowałem. O ironio później znalazłem jeszcze zdjęcia naszych Shermanów z zamontowana sama półką bez skrzyni.