Co do tego beee za przejeżdżanie przez przejście to tak przy okazji to stówkę kosztuje.
Tomku prawidłowo zinterpretowałeś winowajczynie. Jak by przyjechała policja to "barbie" dostały by po mandaciku.
Ja miałem raz taki numer.
Jade sobie Puławską, swoim fajowym mega pierdolocikie z silnikiem o zawrotnej mocy 3.5 KM, i przy Malczaku zawrotkie w stronę Wilanowskiej chce zrobić (dla nietutejszych polecam goglemaps)
Jest czerwone co znaczy, że dla tak zwanych pieszych oznacza zielone
Więc dużo się nie namyślając ziu w poprzek tematu po przejściu popylam, no bo ja pirat drogowy jestem przeca.
A tu z Malczaka patrol wyjeżdża w superaśnej KijiSid.
To w miare normalne bo za rogiem tak zwana komenda jest.
Gostek w poprzek tak zwanego mojego kierunku ruchu staną, szybkie odsuną (szacun miał elektryczne lufciki) i mnie zapytowyje co ja tu za szobkie odwalam.
No ja oczywiście skruche wale, no taka praca, żona dzieci płaczą, na prezenty pod choinke trzeba zbierać, na kredyt i enefzet.
Tak zwana władza się zlitował, może z tej racji, że ich już parę razy spotkałem, na tak zwanym mieście i nawet o tej ich kiji żeśmy dywagowali przed jednym z bloków.
Ale mówi, żebym chociaż z moturu zlazł. No trudno. Dupsko żem ściągnął z kanapki. Oni se pojechali, ja dwa kroki zrobiłem i wio. No przeca skutera nie będe pchał jak silnik pracuje.
Tomasz Mańkowski pisze:I przy moim codziennym ubraniu to najgorszy wsiowy żulik mówi mi "dzień dybry" i usuwa się na bok
A dalej mówi "Panie władzo" czy też "Panie gajowy" ?