Strona 9 z 13

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:02
autor: Jaho63
tankmania pisze:Co nie zmienia faktu, że efekt w obu przypadkach nadal taki sam. Dziób do przodu i na plecy.
W teorii tak. (tzn nie do końca, przy napędzie z tyłu luźna będzie góra i przód gąsienicy obejmujący koło napinające, a przy przednim, luźne będzie tylko poniżej koła napędowego, natomiast góra będzie napięta)
W praktyce już tłumaczyłem:
Przy tylnym napędzie pojazd by przysiadł i albo lina się zerwała, albo gąsienica zaczęła buksować, albo silnik się zatrzymał, bo takich mocy nie montują, żeby ciągnik robił wywrotkę.
A przy przednim przód by się uniósł, też tylko, podejrzewam, do rozciągnięcia się siłowników w podwoziu i koniec.

Jeszcze jedno powinno Wam dać do myślenia. Kiedy gąsienice (obie, żeby nie było rozterek) się zerwą w swojej górnej częsci! To przy napędzie przednim pojazd natychmiast stanie, a przy tylnym pojedzie aż do jej "wywleczenia" spod czołgu!

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:22
autor: tankmania
Jaho63 pisze: W praktyce już tłumaczyłem:
Przy tylnym napędzie pojazd by przysiadł i albo lina się zerwała, albo gąsienica zaczęła buksować, albo silnik się zatrzymał, bo takich mocy nie montują, żeby ciągnik robił wywrotkę.
A przy przednim przód by się uniósł, też tylko, podejrzewam, do rozciągnięcia się siłowników w podwoziu i koniec.
Teraz Ty jak Spiton rozmywasz temat zrywaniem, buksowaniem, silnikiem... czy przód czy tył warunki takie same więc i wytrzymalości też.
Zachowanie pojazdu gąsienicowego przymocowanego z tyłu do ściany z rozróżnieniem napędu tył/przód.
Jaho63 pisze: Jeszcze jedno powinno Wam dać do myślenia. Kiedy gąsienica się zerwie w swojej górnej częsci! To przy napędzie przednim pojazd natychmiast stanie, a przy tylnym pojedzie aż do jej wywleczenia spod czołgu!
No właśnie to jest to co Ci tłumaczę. Koło napędowe działa bezpośrednio siłą na gąsienicę, a gąsienica bezpośrednio na podłoże.
Jedyną różnicą, że w jednym przypadku po drodze jest koło napinające które przejmuje siły mające wpływ na jego pozycję do podłoża od koła napędowego.

Pojazd kołowy wciska z przodu lub z tyłu bo koło działa bezpośrednio na podłoże momentem obrotowym, a wciskanie to siła równoważąca.
W gąsienicowym moment obrotowy koła działa tylko na gąsienice i zamienia się w siłę obwodową. Dlatego gąsienicowy nie jest wciskany ani podnoszony. A to, że przód idzie w górę to tylko efekt wyciągarki właśnie.

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:29
autor: Robert P
Jako zagorzały zwolennik Discovery i programów o tematyce II WŚ, zauważyłem, że Tygrysy (przedni napęd) w trakcie ruszania nieznacznie pochylały się do przodu. Natomiast T34 (tylny napęd) siadały na tył....
Wydaje mi się, że jeśli uwiązać je liną na sztywno do czegoś, to efekt zostanie ten sam, tylko będzie większy z racji przyłożenia większej mocy potrzebnej do ruszenia tego czegoś do czego zostały przywiązane

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:36
autor: tankmania
Robert P pisze:że Tygrysy (przedni napęd) w trakcie ruszania nieznacznie pochylały się do przodu.
Muszę to zobaczyć bo nigdy nie uwierzę, że coś podczas ruszania pochyli się do przodu. SSaków nie liczę...

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:42
autor: Jaho63
Robert P pisze:Jako zagorzały zwolennik Discovery i programów o tematyce II WŚ, zauważyłem, że Tygrysy (przedni napęd) w trakcie ruszania nieznacznie pochylały się do przodu*. Natomiast T34 (tylny napęd) siadały na tył....
Wydaje mi się, że jeśli uwiązać je liną na sztywno do czegoś, to efekt zostanie ten sam, tylko będzie większy z racji przyłożenia większej mocy potrzebnej do ruszenia tego czegoś do czego zostały przywiązane
Dokładnie tak. Moment bezwładności pojazdu jest przez chwilę tą naszą liną.
* - chciałeś napisać nieznacznie się unosił przód? Przecież kojarzycie ruszające Tygrysy i Teciaki. Bardzo dobry przykład!
tankmania pisze:Teraz Ty jak Spiton rozmywasz temat zrywaniem, buksowaniem, silnikiem...
Bynajmniej. Tłumaczę maksymalnie przystępnie.
Zapamiętajcie jedno. Gąsienicowce nie są poruszane przez gąsienice, pomimo że oko to rejestruje. Gąsienice są tylko ruchomym, swoistym podłożem. Pojazd porusza koło napędowe "odpychające się" zębami o otwory w gąsienicy. Wyjątkiem mogą być kilkuset tonowe giganty, gdzie wystarczy ciężar do poruszania się po gąsienicy, ale zasada ta sama, napędzają koła.

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:48
autor: tankmania
Jaho63 pisze:
Robert P pisze:Jako zagorzały zwolennik Discovery i programów o tematyce II WŚ, zauważyłem, że Tygrysy (przedni napęd) w trakcie ruszania nieznacznie pochylały się do przodu*. Natomiast T34 (tylny napęd) siadały na tył....
Wydaje mi się, że jeśli uwiązać je liną na sztywno do czegoś, to efekt zostanie ten sam, tylko będzie większy z racji przyłożenia większej mocy potrzebnej do ruszenia tego czegoś do czego zostały przywiązane
Dokładnie tak. Moment bezwładności jest przez chwilę tą naszą liną.
* - nieznacznie się unosił przód?
Moment bezwładności przy ruszaniu powoduje pochylenie do przodu? :shock:

Sorry, ale ja kończę. Potrzebuję lekarza, bo za chwilę ktoś mi wmówi, że nie ma grawitacji.

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:51
autor: Jaho63
Przeczytaj to co zacytowałeś jeszcze raz.

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:55
autor: Slash
Janusz, jak tak dalej pójdzie to mi odbierzesz trzecie pod względem ilości postów miejsce na forum :lol:

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:55
autor: spiton
Siadanie na dupie i podnoszenie przodu, to to samo ,-)). Nie da się usiąść na dupie bez uniesienia przodu i odwrotnie. Przynajmniej będąc pojazdem gąsienicowym

Re: w górę czy w dół?

: wt 14 sie 2012, 23:56
autor: tankmania
Jaho63 pisze:Przeczytaj to co zacytowałeś jeszcze raz.
Sorry, zobaczyłem co podkreśliłeś. Mea culpa. walę się w pierś.

Janusz, zawsze moment bezwładności odchyli do tyłu/podniesie przód, to tylko kwestia które resory są bardziej podatne na odkształcenie. To tylko siła bezwładności, nie ma nic wspólnego z liną i mocowaniem z tyłu.