Praca plackomana czasem powoduje dość śmieszne sytuacje. Wynikają one często z częstych kontaktów z różnymi ludźmi.
Wczoraj wieczorem miałem właśnie takiego "ciekawego" klienta. Gościu o tuż przed 23 zamówił sobie dwa placki z dostawą. Widać był wieczorem głodny. 49,90 rachunek. Pojechałem do niego, facet wyskoczył ze stówką i mówi, żebym mu dał 50 pln. My mamy taki przepis, że nie wolno nam wozić wiekszej gotówki przy sobie ze wzgledów bezpieczeństwa. Mówie mu, że nie wiem czy piećdziesiąt złotych znajde. Wpierw poszedł się skonsultować z kimś, czy ma jakieś pieniądze. Okazało się, że nie. Zacząłem liczyć ile mam kasy. A ten mi nawija, że jak to, że ja nie mam wydac i takie tam. Ja mu odpowiedziałem, że wystarczyło przeczytać na stronie, że kierowca ma przy sobie około 20 pln i umieścić w uwagach, że trzeba za stówy wydać. Facet mi wypalił, że "Huj go interesuje" co jest na stronie napisane. Znaczy się cham. Koniec końców zrezygnował z zamówienia bo nie miałem całych 50 pln. Pozbawił się i chyba jeszcze kogoś kolacji za uwaga. 4,60. Bo miałem przy sobie 45,50. On nie zjadł kolacji, a my jak najbardziej tak.
Polskie Drogi
Re: Polskie Drogi
Jesteś bardzo nie wyrozumiały w stosunku do klienta
Być może pierwszy raz w życiu udało mu się zamówić paszę za pomocą telefonu lub kompa i nie wie, że dostawcy nie wożą ze sobą dużej gotówki, a tym bardziej nie jest świadom tego iż w dobrym tonie jest zostawić te parę zł napiwku.
Jednym słowem trafiłeś na jakiegoś paroba.
Być może pierwszy raz w życiu udało mu się zamówić paszę za pomocą telefonu lub kompa i nie wie, że dostawcy nie wożą ze sobą dużej gotówki, a tym bardziej nie jest świadom tego iż w dobrym tonie jest zostawić te parę zł napiwku.
Jednym słowem trafiłeś na jakiegoś paroba.
" SEKCJA SPECJALNA ZAWSZE LOJALNA "
Re: Polskie Drogi
Tak prawdę powiedziawszy nie było to pierwsze zamówienie tego gościa.
On doskonale wiedział, że kierowca ma przy sobie mało kasy. Dodatkowo jeszcze po całym fakcie wydzwaniał do pizzerni i próbował udowodnić przez telefon, że wpisał w uwagach potrzebę wydania ze stówy.
Chciał po prostu postawić na swoim i nie przyjmował żadnej argumentacji.
No cóż poszedł spać głodny.
A z bardziej wesołych przypadków.
Raz jeden gostek zamawiał przez telefon.
Rozmowę strasznie przerywało.
Mówię do niego co by nie łaził po mieszkaniu bo przerywa i nie wiem co chce zamówić, ani gdzie trzeba dowieźć.
Gościu mówi, że mu też przerywa ale to pewnie wina Skype.
Ręce mi opadły i musiałem na chwilę przerwać rozmowę, żeby nie wybuchnąć śmiechem.
No bo kto przy zdrowych zmysłach dzwoni przy pomocy Skype i męczy się z urywaną rozmową aby zadzwonić po placka. Skype jest dobry do wydzwaniania za ocean a nie na druga stronę ulicy.
Ile ten gościu zaoszczędził na 2 min rozmowy przez telefon. 50 gr?
Skype na telefon stacjonarny też przecież nie jest za darmo.
A jakość rozmowy w większości wypadków beznadziejna jest.
On doskonale wiedział, że kierowca ma przy sobie mało kasy. Dodatkowo jeszcze po całym fakcie wydzwaniał do pizzerni i próbował udowodnić przez telefon, że wpisał w uwagach potrzebę wydania ze stówy.
Chciał po prostu postawić na swoim i nie przyjmował żadnej argumentacji.
No cóż poszedł spać głodny.
A z bardziej wesołych przypadków.
Raz jeden gostek zamawiał przez telefon.
Rozmowę strasznie przerywało.
Mówię do niego co by nie łaził po mieszkaniu bo przerywa i nie wiem co chce zamówić, ani gdzie trzeba dowieźć.
Gościu mówi, że mu też przerywa ale to pewnie wina Skype.
Ręce mi opadły i musiałem na chwilę przerwać rozmowę, żeby nie wybuchnąć śmiechem.
No bo kto przy zdrowych zmysłach dzwoni przy pomocy Skype i męczy się z urywaną rozmową aby zadzwonić po placka. Skype jest dobry do wydzwaniania za ocean a nie na druga stronę ulicy.
Ile ten gościu zaoszczędził na 2 min rozmowy przez telefon. 50 gr?
Skype na telefon stacjonarny też przecież nie jest za darmo.
A jakość rozmowy w większości wypadków beznadziejna jest.
Re: Polskie Drogi
Albo musiał przywdziać lacze i ruszyć dupsko do najbliższego konsulatu turkmenistanu, czyli budy z kebabem.mac eyka pisze:No cóż poszedł spać głodny.
" SEKCJA SPECJALNA ZAWSZE LOJALNA "
Re: Polskie Drogi
Bez szans. Akcja miała miejsce na tyłach muzeum WP na Czerniakowie. Po 23. Najbliższy kebab to chyba przy Maltańskiej jest. Skądinąd bardzo dobry. Ale w huj daleko od chawiry tego gościa.
Nie sądzę, żeby zapindalał ze 2 km w jedną strony.
No cóż w imię obrony zasad burczało im w brzuchach.
Nie sądzę, żeby zapindalał ze 2 km w jedną strony.
No cóż w imię obrony zasad burczało im w brzuchach.
-
Jaho63
Re: Polskie Drogi
Maciejka. Ja z tego tekstu wnoszę tylko, że jesteś krnąbrnym i nie rzetelnym pracownikiem!
Bo miałeś mieć c.20zł a miałeś prawie 5 dych!
Bo miałeś mieć c.20zł a miałeś prawie 5 dych!
Re: Polskie Drogi
W majciochach mi się drobniaki zaplątały.
Z reguły po prostu mam troszkę więcej niż wymaga procedura.
Chodzi o odwalanie teatrzyków różnych u klienta. Takie niuanse wyciągania napiwków.
Z reguły po prostu mam troszkę więcej niż wymaga procedura.
Chodzi o odwalanie teatrzyków różnych u klienta. Takie niuanse wyciągania napiwków.
-
Jaho63
Re: Polskie Drogi
Czyli proponujesz czasem jakieś staruszce szukanie reszty w majciochach???mac eyka pisze:Chodzi o odwalanie teatrzyków różnych u klienta. Takie niuanse wyciągania napiwków.
Spoks, żarty.
Re: Polskie Drogi
Jaho. Staruszki z rzadka placki zamawiają.
Ale jest kilku facetów-klientów co by byli zainteresowani grzebaniem w męskich majciochach.
Oj o klientach to można książkę napisać.
W sobotę na przykład pojechaliśmy z kumplem z dostawą do galerii motłochu.
Siedem placków znaczy się było.
Serpentynką na samą górę.
Wbijamy się a tam okazało się że dostawa jest na jakiś pokaz mody. Ze 40 luda.
Kobietki w większości wyglądały tak, że jak zjadły po kawałku placka to im na tydzień szamańska starczy.
A faceci. No cóż co drugi to taki jak by Tomasz Jacyków.
Ale jest kilku facetów-klientów co by byli zainteresowani grzebaniem w męskich majciochach.
Oj o klientach to można książkę napisać.
W sobotę na przykład pojechaliśmy z kumplem z dostawą do galerii motłochu.
Siedem placków znaczy się było.
Serpentynką na samą górę.
Wbijamy się a tam okazało się że dostawa jest na jakiś pokaz mody. Ze 40 luda.
Kobietki w większości wyglądały tak, że jak zjadły po kawałku placka to im na tydzień szamańska starczy.
A faceci. No cóż co drugi to taki jak by Tomasz Jacyków.
Re: Polskie Drogi
Teraz rozumiem dlaczego desperaci pizzy godzą się na jeżdżenie skuterkami po mrozie.
Co ta chuć potrafi z człowieka zrobić...
Co ta chuć potrafi z człowieka zrobić...