No jakość jest koszmarna , ale co się nie robi , by być sławnym i jedynym we wszechświecie
W tym modelu i tak trzeba przyznać , ze coś się poprawiło , bo szpary można liczyć poniżej milimetra . Na ten przykład w modelu tego Molcha co ho też mam rozdłubanego , kadłub rozjeżdża się na dole o jakieś pół centymetra , a i różnica na górze na uskoku na łączeniu połówek to dobry milimetr do spiłowania . Także jak go zlepiałem to naciągałem go ściskami stolarskimi i w imadle

. Torpedy to jedna i ta sama ramka dla wszystkich modeli niemieckich łódek i trzeba się nieźle nagimnastykować , żeby nie były kwadratowe w przekroju . Niby modele składają się z siedmiu części na krzyż , ale nie sprawdza się tu powiedzenie , ze można go zlepić w jeden wieczór na kolanie .