Strona 1 z 6

Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 19:55
autor: JBZ
Mój ostatni współczesny samolot nazywał się Jaguar GR.1 i był nowością Italeri w 72 z 1997. Naszło mnie ostatnio na zrobienie samolotu bez śmigła. Zastanawiam się nad miniaturkami w 48
-jakimiś kineticowym F-16 w domyśle najchętniem Jastrzębiem,
-F-2A Hasegawy,
-F/A-18F ale tutaj w grę wchodzi tylko RAAF,
-z F-5E AFV poczekam na wersję lub konwersję do brazylijskiego F-5EM.
Ewentualnie w nieco większej skali F-16 Academy lub F-4E Tamiyi.
Wszelkie uwagi, wnioski, lobbing, obrzydzanie itp mile widziane.
A ha, tiechnika zza Buga odpada.

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 20:10
autor: tankmania
JBZ pisze: -jakimiś kineticowym F-16 w domyśle najchętniem Jastrzębiem,
:roll:
JBZ pisze: -F-2A Hasegawy,
:roll:
JBZ pisze: -F/A-18F ale tutaj w grę wchodzi tylko RAAF,
:roll:
JBZ pisze: -z F-5E AFV poczekam na wersję lub konwersję do brazylijskiego F-5EM.
Ale trzeba czekać.
JBZ pisze: Ewentualnie w nieco większej skali F-16 Academy lub F-4E Tamiyi.
Zdecydowanie na TAK.
JBZ pisze: A ha, tiechnika zza Buga odpada.
No ciekawe dlaczego.

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 21:08
autor: KFS-miniatures
te knetiki to ponoc lipa straszna..

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 21:22
autor: Arkady72
KFS-miniatures pisze:te knetiki to ponoc lipa straszna..
Macałem i subiektywnie stwierdzam, że stara Hasegawa jest od nich lepsza. Choć nowa Tamiya jest najlepsza.
Jacek zrób Drakena.

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 21:39
autor: tankmania
Arkady72 pisze: Jacek zrób Drakena.
Zrób Boeinga 737 jak pasażerskie też wchodzą w rachubę. ;)

Samolot wojskowy to ma być wojskowy, jak startuje to musi mieć chociaż teoretyczną możliwość napatoczenia się wroga.

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 21:51
autor: JBZ
tankmania pisze:Zrób Boeinga 737 jak pasażerskie też wchodzą w rachubę. ;)
Zrób Ikarusa albo Solarisa zamiast czołgu ;)

Draken to całkiem fajny pomysł.

Wniosek nr.1 zapomnieć o Kineticu.

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 22:09
autor: KFS-miniatures
ja nie macałem kinetików, ale pamietam jak sie strasznie wkurwiał icek, bo jaszczombia mu sie zachciało, i pomstował na ten model..

a draken, owsze, niegłupi pomysł. ale bez aftermarketów nie ma co sie za niego brac, bo to strasznie ubogi model. choc spasowany i te detale, które ma, to ma ładne bardzo

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 22:36
autor: Czarny
Arkady72 pisze:
KFS-miniatures pisze:te knetiki to ponoc lipa straszna..
Macałem i subiektywnie stwierdzam, że stara Hasegawa jest od nich lepsza. Choć nowa Tamiya jest najlepsza.
I tu sie mylisz. Kinetic to skopioana Tamyia. Chińczycy zachowali podzial technologiczny części chociaż dolożyli swoje nitowanie, niestety. Hasegawa ma strasznie słabe detale zewnętrzne ubogi kadłub i proste luki podwozia.

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 23:16
autor: Arkady72
Marcinie, pisałem o subiektywnych odczuciach ;) . Luki podwozia są i tak do wymiany żywicami.
Mnie w Hasegawie właśnie podoba się faktura powierzchni kadłuba bardziej niż Kinetic.
Ale znów przypomnę, że to subiektywne wrażenie.

Do Drakena z aftermarketów potrzeba zasadniczo kokpit. Luki podwozia akceptowalne, dyszy niewiele będzie widać...
Jest jeszcze działko Airesa jak ktoś lubi pornomodelizm. No i hamulce aero, klapy...

Re: Jeta bym skleił

: śr 25 lip 2012, 23:20
autor: Lejgo_inc
Wetnę się w oryginalny post Jacka - wszelkie lobbingi dozwolone, ta?
To może coś nie tak współczesnego? Przyszedł mi do głowy Shooting Star- wtedy przejście od śmigła do rury nie jest takim wielkim szokiem. Właściwie to jedynie mały kroczek. Nie mam pojęcia jak jest z modelami w skalach większych niż 72 bo mi sie większe skale nie mieszczą na monitorze.
Oprócz tego jest jeszcze chmara ciekawych konstrukcji które powinny być jakoś reprezentowane w tych większych, unikanych przeze mnie, skalach. F7U, F3H, F-102, F-106...