Bardzo ładne Dewułatę Ci wyszło. Niestety muszę się przyczepić do kilku szczegółów, które psują odbiór:
1. Nie to śmigło - powinno być śmigło firmy Rotol a nie DeHavilland
2. Brak bąbelka zakrywającego rozrusznik Coffmana,
3. linie na skrzydłach wzięte ze Dewułatę z silnikami RR serii 60/70; w Mk.II jedna powinna być prosta, a druga mieć kształt litery L (jak w Twoim modelu).