1/32 Vought OS2U Kingfisher KittyHawk
: sob 02 sty 2016, 13:46

Jak ktos nie jest zaznajomiony z tym samolotem, to po obrazku oraz gabarycie pudła z moelem spodziewa sie wielkiego amerykańskiego bydlaka dodatkowo powiększonego o wielki pływak. też amerykański. W rzeczywistoiści Vought OS2U Kingfisher (zimosmrodek) był niewielkim samolocikiem obserwacyjno zwiadowczym, napędzanym silnikiem od odkurzacza. gdyby nie katapulta, z której startował z pokładów okrętów, to pewnie miał by problem z samodzielnym wzniesieniem sie. zresztą sami obczajcie- szofer wygląda jak by siedział w jakiejś replice 1/10 z karuzeli w lunaparku:

Pudełko po otwarciu nie kipi elementami ( a w kityhołkach zwykle jest tak, ze jak sie wyjmie wypraski z kartonu, to potem nie wiadomo jak upchać je curik).
Częsci miniatury mieszczą się na pięciu szarych wypraskach
1. głowne elementy kadłuba


2. płat

3. stateczniki i powierzchnie sterowe

4. podwozie

5. silnik i różne pizdryki, głownie do wnętrza

Wielgaśna szklarnia jest zapakowana w osobne solidne kartonowe puzderko (dobry zwyczaj po tym, jak w co drugim modelu KH szkło było popękane lub połamane).

Tutaj solidne zabezpieczenie jest nie do przecenienia, bo szkiełka są cieniutkie i delikatne

fototrawiona blaszka jest afirmacją minimalizmu. większa częśc elementów to detale pasów - sprzaczki, klamerki itd..

Odwrotnie jest w przypadku kalkomanii. Pomijam fakt, że siłą rzeczy wszelkie oznaczenia w 1/32 są duze, wiec musiały być wydrukowane na wielkiej płachcie. Na bogato jest bowiem ze schematami malowań (o nich za moment)

wydruk jak zwykle dobrej jakości, ostry, bez przesunięć ani innych temu podobnych wad

na dodatkowym niewielkim arkusiku znajdziemy kalkomanie na tablice przyrządów oraz emblemat z kaczkom do jednego z malowań

Zwyczajowo instrukcja w formie książeczki, całkiem czytelna i zapewne pełna błedów w numerkach

..a na wielkich rozkładówkach schematy malowania w liczbie sześciu! i całkiem zróznicowane, a przy tym ciekawe
OS2U-3, Naval Air Station Corpus, 1942
OS2U, VO-1 aboard USS Arizona (BB39), 1941
OS2U, VO-1 aboard USS Pennsylvania (BB38), 1940
OS2U-3, Soviet Union, based on ex-Italian light cruiser Milwaukee, 1944
OS2U-3, US Navy, 1941
OS2U, FN768, served in No.765 Sqn, Royal Navy, Sandbanks, 1943






wróćmy eszcze na moment do plastiku.. wygląda nienajgorej. nie doszukałem sie jamek skurczowych. wypychacze zwykle są rozsądnie umiejscowione. detale są całkiem wyraziste, choć moim zdaniem mogły by być nieco ostrzejsze

linie podziału i nitowania co prawda nie zachwycają jak te u eduarda, ale dają radę




nie do konca udana jest imitacja powierzchni krytych płótnem. niby cos kombinowali, bo wręgi zanikają na koncówkach, ale zbyt wyraźnie odcinają się od powierzchni

replika silnika jest dośc udana, choć mam wrazenie, że niektórym detalom brakuje nieco wyrazistosci


koła nie powalają finezją, ale mają za to imitacje ugięcia. brawo kityhołk!

detali, które budzą pewien niedosyt jest wiecej. popychacze trymerów czy niektóre pokrywy paneli wyglądają jak by były powiększone z modelu w 1/48

zresztą ogólnie mam takie wrażenie, jak by ten moel oryginalnie był zaprojektowany w 48 a potem pantografowo powiększony do trzydwójki. i w tej mniejszej skali by wymiatał. a tak jest po prostu całkiem udaną miniaturą. tak przynajmniej wygląda na etapie lustracji wyprasek. nie wiadomo jak się bedzie go składało. choć po złozeniu na sucho kadłuba jest całkiem obiecująco

Ocena po wstępnej inspekcji:
KFS: 8/10
Gucio: 8/10