Strona 1 z 2
osa
: wt 07 sie 2012, 23:24
autor: KFS-miniatures
Re: osa
: wt 07 sie 2012, 23:42
autor: Arkady72
Super, uczta dla oka. Fajnie, że "pancerni" tak rzadko się żrą między sobą.
Re: osa
: wt 07 sie 2012, 23:55
autor: KFS-miniatures
no wlasnie chyba bede musiał przejzec co z samolotów mam jeszcze do pokazania, bo tak to bedzie cisza w wątku..
Re: osa
: śr 08 sie 2012, 08:51
autor: ROMAN
Arkady72 pisze: Fajnie, że "pancerni" tak rzadko się żrą między sobą.
... bo pancerniacy to takie liberały są jak i to co zapakują na pakę. Z grubsza nigdy nie wiadomo o co chodzi i jest dobrze bo tak ma być. Bo i co tu krytykować np. w tej pracy, jak wszystko wykonane poprawnie w konwencji jaka się dużej grupie podoba. Tu nie ma jak w samolotach, choć pamiętam z jakiejś gazety modelarskiej z połowy tamtej dekady cykl warsztatów gdzie komuś w planach nie leżał jakiś czołg i ciął go w poprzek żyletką dorabiając 1,5 mm plastiku pisząc do tego doktorat. No ale cóż może chłop wtedy nie wiedział że moczenie w tawocie

powoduje rozprężenie plastiku do prawidłwych wymiarów leżących w planach.
Praca bardzo fajna i czepiać się nie ma do czego stąd małą dyskusją będzie oblepiona, ale alleeee, by tradycji stało się zadość czepie się
mundurki jak z magazynu
pęknięta szyba za toporniasto wygląda w swych pęknięciach

Re: osa
: śr 08 sie 2012, 09:14
autor: KFS-miniatures
no bo skąd, jak nie z magazynu? podczas pustynnej burzy sie nie naczołgali w piachu
Re: osa
: śr 08 sie 2012, 09:30
autor: tankmania
ROMAN pisze:choć pamiętam z jakiejś gazety modelarskiej z połowy tamtej dekady cykl warsztatów gdzie komuś w planach nie leżał jakiś czołg i ciął go w poprzek żyletką dorabiając 1,5 mm plastiku pisząc do tego doktorat.
Takie zabiegi kończą się tylko w jeden sposób, zwany z angielska... no czołg.
http://www.network54.com/Forum/110741/m ... 71592/sa-6
Mam takiego znajomego, wszystkie modele ma tak pocięte (a ma ich kilkaset) i w takim stanie leżą w pudełkach. Mówię do niego "Tadziu, jak się przekręcisz to rodzina tego nie sprzeda żeby na piórnik chociaż było", a on do mnie "I dobrze bo mnie wkurwiają".
Od tamtego czasu rozumiem jego intencje.
Re: osa
: śr 08 sie 2012, 10:17
autor: Dumo
Rakietówa chociaż nie wiem co to jest podoba się, za to hummer już nie, jakiś taki zbyt toporny. Figurki na plus.
Re: osa
: śr 08 sie 2012, 10:26
autor: KFS-miniatures
a hamwi to jakis finezyjny pojazd wogóle?
Re: osa
: śr 08 sie 2012, 10:33
autor: Seb
Coś Dumo źle spałeś.
Całe lobby od hummerów mogłoby się dużo nauczyć.
Figurki jak zwykle pierwsza klasa.
Re: osa
: śr 08 sie 2012, 10:41
autor: KFS-miniatures
lobby hummerowe to mi nawet mocno poogło merytorycznie przy tym modelu.
a tych 20 lat temu to hamvi były kanciastym samochodem z jakims tam uzbrojeniem, a nie choinką z tysiacem anten i pierdół, jak dzisiaj