Strona 1 z 1
D3A1 Val Hasegawa 1:48
: ndz 24 cze 2012, 09:27
autor: Czarny
Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48
: ndz 24 cze 2012, 11:34
autor: timi
Dwa pytania
Co to to AK? Dwa słowa bym prosił, bo wygląda obiecująco.
Czeu tutaj a nie u siebie??

Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48
: ndz 24 cze 2012, 11:51
autor: Czarny
Bo nie powstało w moimi warsztacie tutaj
AK Worn Effect:
Fluid zastępujący lakier do włosów. Zdania są podzielone. Kamil do tego jet nieprzekonany, mi używanie tego bardzo leży. Myślę że jest łatwiej używalny niż lakier do włosów i masz większą kontrolę przy zdzieraniu farby. Aplikuje i używa się podobnie jak lakier.
Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48
: ndz 24 cze 2012, 13:49
autor: Siara
Testowalem jedno i drugie i powiem szczerze, ze nie ma roznicy. Fakt, ze aplikacja jest latwiejsza, ale ja nie trace az tak wiele czasu na psikniecie lakierem do wlosow w kubek, aby przestac go uzywac. oza tym znalazlem dobry do tych celow lakier, o odpowiedniej odpornosci, a moze scieralnosci, wiec ja zostaje przy lakierze. Ten produkt jest dla snobow.
Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48
: ndz 24 cze 2012, 15:19
autor: Slash
A jak u Was z powtarzalnością efektu? Nawet już nie koniecznie przy AK ale nawet zwykłym lakierze. Jak dla mnie to każdorazowo loteria.
Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48
: ndz 24 cze 2012, 15:32
autor: Siara
Kwestia wprawy. Moja metoda jest taka, ze jak mowilem spuszczam troche lakieru do pojemniczka i na malym cisnieniu maluje bardzo cienka warstwe z aerografu. Doszedlem do wniosku, ze malujac akrylami nie jest konieczne uzywanie lakieru, ale on pomaga. Lepiej dluzej potrzec, niz rozpuscic cala farbe na modelu.
Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48
: ndz 24 cze 2012, 15:41
autor: timi
Dzięki za info.
A jak ścieracie farbę??
Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48
: ndz 24 cze 2012, 16:22
autor: Siara
Ja mocze model stopniowo- najpierw miejsca mniej widoczne, aby przetestowac scieralnosc. Po kilku minutach od zmoczenia modelu (zazwyczaj 2 minuty okolo) pocieram lekko model skrawkiem zwyklej gabki do zmywania naczyn- ta szorstka strona. Powinny sie zaczac przecierac rysy na powierzchni. Od tego momentu trzeba byc ostroznym, bo nadmiar wody moze spowodowac podrywanie duzych polaci farby- w tych momentach z zasady dziekuje sam sobie za uzycie cienkiej warstwy lakieru.
Kiedy jestem zadowolony z przetarc, biore do reki wykalaczke i punktowo dokanczam rysy w miejscach, gdzie uwazam, ze sa jeszcze konieczne. Staram sie dotykac model palcami jak najmniej, oraz uzywac chlodnej wody- ciepla woda przyspiesza rozpuszczanie akryli. Uzywam cieplej, gdy polozylem za mala warstwe lakieru.
Re: D3A1 Val Hasegawa 1:48
: pn 25 cze 2012, 11:42
autor: Czarny
Moge tylko potwierdzic co mowi Siara. Ja dodatkowo nakladam rozna grubosc tego szmeraksu w roznych miejscach- glownie tam, gdzie chce zedrzec wiecej.
Farba tez, po uprzednim zmoczeniu I odczekaniu chwili, bardzi fajnie I w miare przewidywalnie luszczy sie drapiac ja punktowo np. Wykalaczka.