Star Łors - X-wing w 1:72
: wt 27 wrz 2016, 18:56
Dzień dobry wszystkim
.
Postanowiłem dołączyć do forum SF, trochę z ręką na sercu, jako że tematyka w której na co dzień się poruszam - jeśli się już poruszam - czyli SF (taki skrótowy zbieg okoliczności
), to totalna nisza w naszym i tak już niszowym hobby. W ogóle to zgodnie z nieformalną klasyfikacją stworzoną przez jednego z mistrzów polskiego modelarstwa redukcyjnego, nie jestem w ogóle modelarzem. Tylko tzw. frajdolarzem. To by się właściwie zgadzało, sam od dawna mam wrażenie, że żaden ze mnie modelarz z krwi i kości, ot raczej facet, co to czasem coś sklei.
Dawniej, jak już zdarzyło mi się zmusić, usiąść i zacząć coś dłubać, z reguły kończyło się na budowaniu od podstaw, wg własnego pomysłu projektów. Jednak na tutejszy "debiut" wybrałem pudełkowy wykon, do bólu sztampowego X-winga ze StarŁors.
Jest to zestaw firmy Bandai. Obciapany głównie farbami MrHobby, washami Tamiy'a i własnej roboty. Model został przeze mnie tu i tam przerobiony, malowanie też odbiega zresztą od makiet użytych przy kręceniu filmów - chciałem coś dodać od siebie. Po co? Nie wiem. No dla przyjemności chyba. Sprowadziło się to głównie do usunięcia pinów utrzymujących skrzydła w pozycji złożonej na magnesy neodymowe. Użyłem ich jeszcze aby można było zasłaniać panelami przedziały "awioniki". I nawet się one trzymają i nie spadywują. Dodałem też sporo drobiazgów w kabinie, oczywiście standardowo połowy nie widać. W zestawie są dwie, alternatywne wersje nosa, odpowiadające wariacji makiet filmowych - jedną przerobiłem.
Podstawka... Podstawkę pomińmy. Nie udała się.
No i to chyba tyle.
Fotosy:










Postanowiłem dołączyć do forum SF, trochę z ręką na sercu, jako że tematyka w której na co dzień się poruszam - jeśli się już poruszam - czyli SF (taki skrótowy zbieg okoliczności
Dawniej, jak już zdarzyło mi się zmusić, usiąść i zacząć coś dłubać, z reguły kończyło się na budowaniu od podstaw, wg własnego pomysłu projektów. Jednak na tutejszy "debiut" wybrałem pudełkowy wykon, do bólu sztampowego X-winga ze StarŁors.
Jest to zestaw firmy Bandai. Obciapany głównie farbami MrHobby, washami Tamiy'a i własnej roboty. Model został przeze mnie tu i tam przerobiony, malowanie też odbiega zresztą od makiet użytych przy kręceniu filmów - chciałem coś dodać od siebie. Po co? Nie wiem. No dla przyjemności chyba. Sprowadziło się to głównie do usunięcia pinów utrzymujących skrzydła w pozycji złożonej na magnesy neodymowe. Użyłem ich jeszcze aby można było zasłaniać panelami przedziały "awioniki". I nawet się one trzymają i nie spadywują. Dodałem też sporo drobiazgów w kabinie, oczywiście standardowo połowy nie widać. W zestawie są dwie, alternatywne wersje nosa, odpowiadające wariacji makiet filmowych - jedną przerobiłem.
Podstawka... Podstawkę pomińmy. Nie udała się.
No i to chyba tyle.
Fotosy:










