Strona 1 z 5

Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 00:11
autor: Czarny
Nie jest to najnowszy ulepek ale nigdzie jeszcze nie pokazywany. Lubie tą maszynę. Model kończyłem jakos we wrześniu zeszłego. Wybrałem Takie malowanie (pudełkowe) bo jednostka weszła później do działań wojennych w Zatoce w 91 roku. Dzisiaj już bym tego malowania nie zrobiła to dla tego, że podczas ostatnich prężeń muskułów w Cieśninie Ormuz agencja FARS pokazała serie zdjęć Irańskich H-3 różnych konfiguracji w trójbarwnym kamuflażu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 00:13
autor: KFS-miniatures
cos te zdjecia rozczarowujące. bo model jest rewelacyjny. acz pamietam to z inspekcji 'na żywo'

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 00:15
autor: tankmania
Dla mnie co jak co, ale śmigło musi być uciorane.

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 00:16
autor: JBZ
Czyste może być ładne. Szkoda że łopaty mocno zwiędły.

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 13:33
autor: Arkady72
Jest dobrze choć fotki faktycznie słabe. Jak się kładły kalki Hasegawy? Pytam bo ich nie cierpię. Z czego i jak zrobione pokrowce na łopatach?

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 14:30
autor: Czarny
kalki hasegawy kladły sie bajecznie. Uzywałem niebieskiego płynu Gunze na model malowany gunziakami beż żadnych szmeraksów kladzionych przed kalkami jak jakies lakiery i inne. W jednych czy dwóch miejscach nieudalo mi się wtopic kalek sidoluxem i widac krawędź.

Z kalkamii była tylko jedna przeprawa. Po nałożeniu gwiazd okazało się że biały hasegawy nie przypomina białego z kadluba. Nakleiłem więc taśme tamki na gwiazdy i wyciąłem delikatne ostrym skalpelem to co miało być białe. Powstała maska i to pojechałem białym w odcieniu kadłuba.

Pokrowiec:

kabłączek zrobiony z cienkiego drutu miedzianego z dowiązaną na końcu ćieniutka żyłką obwiązaną do kółka ogonowego jak na zdjęciach oryginałów. Wiązałem dopiero po zrobieniu samego pokrowca który jest niczym innym jak dociętą w prostokąt chusteczką higieniczną utrwalaną i zaginaną burego koloru farbą akrylową (szarobure vallejo silnie rozmoczone).

Co poprawic w zdjęciach? Czy u was nie wydają sie byc zbyt ciemne?

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 14:32
autor: Dumo
Aaa tam zdjęcia nie są złe, lekko gradientowe (takie bajer) sam heli mi się podoba.

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 14:48
autor: tankmania
Czarny pisze: Pokrowiec:
kabłączek zrobiony z cienkiego drutu miedzianego z dowiązaną na końcu ćieniutka żyłką obwiązaną do kółka ogonowego jak na zdjęciach oryginałów. Wiązałem dopiero po zrobieniu samego pokrowca który jest niczym innym jak dociętą w prostokąt chusteczką higieniczną utrwalaną i zaginaną burego koloru farbą akrylową (szarobure vallejo silnie rozmoczone).
Mozliwe, że przez to obciążenie łopaty siadły trochę? Czy ten plastik jakiś miękkawy? Trochę mnie to zmartwiło bo jest w planach ten wiatrak.

Czarny pisze: Co poprawic w zdjęciach? Czy u was nie wydają sie byc zbyt ciemne?
Dla mnie za mało światła i wygląda jakby było tylko jedno źródło. Za dużo cieni.

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 15:01
autor: tankmania
Czarny pisze: Wybrałem Takie malowanie (pudełkowe) bo jednostka weszła później do działań wojennych w Zatoce w 91 roku.
Były w tym malowaniu w Zatoce, czy tylko low visibility?

http://www.modelforum.cz/viewtopic.php? ... 7#p1254285

Re: Sh-3H Sea King 1:48 Hasegawa

: wt 21 sie 2012, 15:19
autor: Czarny
Z tego co wiem to w Zatoce były juz w Lo-wizie który znaczenie fajniej sie brudzi niż Bialo-szare. Generalnie Ta maszyna była trzymana dość dobrze chociaż była nieźle urypana od wydechu.

Tu jest 612 po powrocie z Zatoki

Obrazek

Łopaty są dość długie. Mam za malą szafkę żeby zrobić go z rozłozonymi. Ich ugięcie to wynik z jednej strony zachowania plastiku z drugiej pewnego złudzenia optycznego bo są wykręcone i pochylone tak jak producent wykonał osadzenie wirnika w pozycji złożonej a po za tym są zakotwione wiec lekko nadciągnięte żeby nimi wiatr zabardzo nie trzepotał (chciałem to odwzorować z orygianłu)