Strona 1 z 2
W kinematografie.
: śr 22 sie 2012, 14:34
autor: Seb
Powiem krótko - przechuj film !
I nie chodzi o scenariusz (nic nowego), ale o aktorów grających w tym filmie.
Po "jedynce" Stallone poszedł jeszcze krok dalej zatrudniając dodatkowo Van Dama i Chucka !
I tym razem Arnold i Bruce biorą udział w akcji.
Fragment zajebistego dialogu:
- I'll be back
- przestań ciągle wracać, moja kolej
- jupi aj ej madafaka
Re: Niezniszczalni 2
: śr 22 sie 2012, 14:44
autor: tankmania
Jedynka mnie nie urzekła, ale z winy aktorów. Jak widzę Arnolda, Sylwestra i Mickeya z retuszem 3D to mam odruch wymiotny. Ibisz przy nich to mały chujek.
No i ten WamDam... nie trawię tej baletnicy.
Natomiast oglądnąłem sobie Battleship w końcu i zarąbista baja jak dla mnie. Jak Missouri zrobił obrót w miejscu na kotwicy to z wersalki spadłem.

Re: Niezniszczalni 2
: śr 22 sie 2012, 14:55
autor: Seb
Wali mnie retusz, ja się wychowałem na tych aktorach.
Pierwsze magnetowidy chyba tylko obsługiwały Rambo, Commando, Krwawy sport, Delta force itd.
A Rurki już w "dwójce" nie ma.
A żeby było ciekawiej wczoraj obejrzałem też "Battleshipa".
Zajebisty film, taki trochę "Dzień Niepodległości", ale lepiej zrobiony.
No a Mizuri na ręcznym, co pięknego
Polecam te filmy.
Re: Niezniszczalni 2, Battleship
: śr 22 sie 2012, 15:07
autor: KFS-miniatures
przekonaliscie mnie do batelszipa. a niezniszczalnych 2 mam w planach jako pozycję obowiązkową. choć niekoniecznie w kinematografie.
Re: Niezniszczalni 2, Battleship
: śr 22 sie 2012, 15:13
autor: tankmania
Niezniszczalnych na pewno oglądnę. Pewnych reżyserów i aktorów oglądam jak leci.
Jednak jak zobaczę smutek Stallona, debilizm wsteczy Arnolda, nieszczęście Wamdama to nie będę zachwycony.

A puder i mocna szminka jakimi się częstują ostatnio nie pomaga mi w traumie.
Rurka to akurat jest aktor, jego w sumie szkoda.
Re: Niezniszczalni 2, Battleship
: śr 22 sie 2012, 15:27
autor: Seb
Tank, ale to chodzi o kultowość aktorów, że niektórzy z nich grali chujowo i grają to inna sprawa.
Jeszcze brakuje Sigala
W filmie jest dużo humoru nawiązującego do wcześniejszych filmów "twardzieli" holiłudu, choćby przytoczony fragment dialogu Arniego z Willisem.
Wejście Chucka z klasyczną nutą Morikone ( nie pamiętam z którego spageti westernu) coś pięknego
Re: Niezniszczalni 2, Battleship
: śr 22 sie 2012, 15:33
autor: tankmania
Bathin pisze:Tank, ale to chodzi o kultowość aktorów, że niektórzy z nich grali chujowo i grają to inna sprawa.
Jeszcze brakuje Sigala
W filmie jest dużo humoru nawiązującego do wcześniejszych filmów "twardzieli" holiłudu, choćby przytoczony fragment dialogu Arniego z Willisem.
Wejście Chucka z klasyczną nutą Morikone ( nie pamiętam z którego spageti westernu) coś pięknego
Ja to wszystko rozumiem i wiem o co chodzi. I film jako obraz fajny, ja lubię takie kino popcornowe bardzo. Do ich braku aktorstwa też nic w sumie nie mam, zawsze było wiadomo o co w tym chodzi i, że Stallone przez całego Rambo nie zrobi żadnej miny.
I ten kult byłby spoko gdyby byli naturalnymi dziadkami jak np. Istłud który nie ma problemu z dorastaniem.
A oni właśnie tym botoksem i szminką rozpierdalają ten swój image który wszyscy kochali.
Re: Niezniszczalni 2, Battleship
: śr 22 sie 2012, 17:52
autor: Panzer
Klint to akurat też sobie lifting walnął

Re: Niezniszczalni 2, Battleship
: śr 22 sie 2012, 18:21
autor: Jaho63
Niezniszczanych 2 nie widziałem. "Jedynka" ku mojemu zaskoczeniu, była całkiem fajna.
Mój skromny ranking aktorskich dinozaurów:
1 - Eastwood
2 - Willis
3 - Rurke
.
.
.
.
.
10 Schwarzeneger
11 Stalone
.
.
.
.
.
9998736573499273464 Seegal

A ja byłem na Polskim. Yuma. Fajny, śmieszno tragiczny.
Re: Niezniszczalni 2, Battleship
: śr 22 sie 2012, 18:55
autor: Seb
Jaho, a gdzie Lundgren, Van Dam, Noris ?
Istłud to całkiem inna liga.
A jeszcze co do Batleszipa, nawet całkiem fajnie prezentowała się Rijana, nie eksponowała swoich obwitych kształtów w nieciekawych miejscach, wyglądała sexi w mundurze.