Z fotkami to trochę tak jak bohumił mówi, to miał być z założenia szybki model, przerywnik od większych projetów. Powstał właściwie w trzy wieczory jeden na poskładanie, drugi na pomalowanie i trzeci na weathering. Jakbym miał robić zdjęcia to by mnie trochę wybijało z toku pracy.
A aerograf się bardzo sprawuje, warto było
Po co łapać króliczka, skoro tak przyjemnie się go goni futrzaków nie obsługujemy
nie rozumiem jak można lubić japońskie czołgi w skali 1:72 - nie dość, że japońce robili małe czołgi to jeszcze tak strasznie poniejszone?
Ale nie powiem podoba się efekt