Strona 1 z 2
jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 08:18
autor: rollingstones
wchodzę dziś na forum a tu nic - w oparach kleju niskie stężenie jest martwe. Zawsze jak zaglądałem to czytania i ubawu było na pół godziny. A teraz .Wstyd.
ps.
Jako że zrezygnowałem z klejenie modeli bedę wszystko sprzedawał- ceny konkurencyjnie dobre - jak ktoś czegoś potrzebuje to niech pisze albo dzwoni.
Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 08:33
autor: tankmania
Seba. Doceń to, że wzięliśmy na barki kilkuletnie niedomówienia, antagonizmy, zamykania tematów, wywalania je w kosmos i "niedokończonych rozmów". Ja wiem, że najprościej splunąć, ale jak do tej pory nikt się nie odważył dać temu ujście.

Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 08:34
autor: rollingstones
Mój post nie był ironiczny - po prostu mi tego brakuje

To jak kawa z rana.
Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 08:45
autor: tankmania
Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 09:06
autor: Jaho63
rollingstones pisze:Jako że zrezygnowałem
Jak to? Zupełnie?
Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 10:32
autor: JBZ
Soboty, weekend, kończę tygodniowe sprawy i zaczynam malowanie kawałka platiku. Na psychomodelarstwo jest czas w tygodniu.
Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 11:54
autor: ROMAN
Seba, z modelarstwa nie da się zrezygnować. Modelarzem się jest. Podobnie jak muzykiem. Możesz przestać grać na gitarze lata temu ale jak weźmiesz gitarę po dwudziestu latach będziesz się czuł jak ryba w wodzie, choć będzie to ryba z brodą
Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 12:16
autor: Arkady72
ROMAN pisze:Seba, z modelarstwa nie da się zrezygnować. Modelarzem się jest. Podobnie jak muzykiem. Możesz przestać grać na gitarze lata temu ale jak weźmiesz gitarę po dwudziestu latach będziesz się czuł jak ryba w wodzie, choć będzie to ryba z brodą
Czyli prawie jak wstąpienie do KGB?

Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 12:33
autor: uki761
Ale do Bytomia przyjedziesz?
Re: jestem zdruzgotany
: sob 06 paź 2012, 14:59
autor: spiton
ROMAN pisze:Seba, z modelarstwa nie da się zrezygnować. Modelarzem się jest. Podobnie jak muzykiem. Możesz przestać grać na gitarze lata temu ale jak weźmiesz gitarę po dwudziestu latach będziesz się czuł jak ryba w wodzie, choć będzie to ryba z brodą
Miejmy nadzieję ,-)). Seba najwyraźniej osiągnął już to co chciał w modelarstwie. A że osiągnął bardzo dużo, to wątpliwości nie ma. Na co przerzucasz swoje siły twórcze ???
PS. Ja się przyznam, że wykorzystuje modelarstwo jako trening dla mózgu w okresach w których brakuje mi wyzwań w pracy.