Hołd dla LPRu
: śr 04 lip 2012, 12:44
Ile razy widzieliście już nad waszymi glowami takie żółto-czerwone wiatraki gnające gdzieś w niebyt komus pomóc? Ja wiele razy i jakby to powiedzieć nauczyłem się żyć z tym że jest LPR że latają, że pomagają, ale po tym co wczoraj widziałem muszę to powiedzieć, zmieniłem do nich podejście. Mam gleboki respekt i podziwiam tych ludzi za ich oddanie i chęć niesienia pomocy innym.
Wczoraj po południu wracałem z Będzina do Krakowa, wyjeżdżając za Dąbrowę już widziałem że będzie ciężko - na horyzoncie waliło gromami jeden za drugim. dojeżdżając do strefy burzy kiedy juz pierwsze krople deszczu waliły o szybe mojego samochodu nagle nisko nad głową zobaczyłem śmigłowiec LPRu najpierw zatoczył dwa czy trzy koła później przeszedł do zwisu i zaczął podchodzic do lądowania gdzieś w na podwórzy okolicznych zabudowań. Wszystko OK ale działo sie to przy silnym wietrze a doslownie kilka sekund drogi od tego miejsca rozpętało się pieklo na ziemi - wiatr zrywający konary i rzucający je na drogę, grad i silny deszcz, zupełny brak widoczności i trzaskajace pioruny. A ten śmigłowiec jakby nigdy nic chwile od tego miejsca spokojnie i powoli robil to nie zwarzając na otoczenie i to co za moment może sie stać.
Duży respect dla chłopaków.
Wczoraj po południu wracałem z Będzina do Krakowa, wyjeżdżając za Dąbrowę już widziałem że będzie ciężko - na horyzoncie waliło gromami jeden za drugim. dojeżdżając do strefy burzy kiedy juz pierwsze krople deszczu waliły o szybe mojego samochodu nagle nisko nad głową zobaczyłem śmigłowiec LPRu najpierw zatoczył dwa czy trzy koła później przeszedł do zwisu i zaczął podchodzic do lądowania gdzieś w na podwórzy okolicznych zabudowań. Wszystko OK ale działo sie to przy silnym wietrze a doslownie kilka sekund drogi od tego miejsca rozpętało się pieklo na ziemi - wiatr zrywający konary i rzucający je na drogę, grad i silny deszcz, zupełny brak widoczności i trzaskajace pioruny. A ten śmigłowiec jakby nigdy nic chwile od tego miejsca spokojnie i powoli robil to nie zwarzając na otoczenie i to co za moment może sie stać.
Duży respect dla chłopaków.